Jak twierdzą włocławscy strażnicy miejscy, wcale nie tak razdko zdarza się, że bezdomni koczują pod gołym niebem Jak twierdzą włocławscy strażnicy miejscy, wcale nie tak razdko zdarza się, że bezdomni koczują pod gołym niebem

Jak twierdzą włocławscy strażnicy miejscy, wcale nie tak razdko zdarza się, że bezdomni koczują pod gołym niebem. (© Wojciech Alabrudziński)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W naszym mieście jest 271 zarejestrowanych bezdomnych - to dane MOPR-u. Wśród ludzi bez adresu jest 30 kobiet. Nie wszyscy są w schronisku.

Najczęściej ci bez własnego dachu nad głową i adresu zameldowania mają ponad 50 lat. - Ale bywają też młodsi, jeszcze przed trzydziestką - mówi Stanisława Matejska z MOPR.

- Chłodna, Stodólna, oba dworce, ulice Jana Pawła, Wiewiórcza, Letnia, Zachodnia i Irysowa w Michelinie - wylicza Dariusz Rębiałkowski, rzecznik Straży Miejskiej we Włocławku.

To miejsca, gdzie przed zimnem chronią się bezdomni. Najczęściej są to pustostany, choć zdarza się - tak jak to miało to miejsce przy ulicy Wienieckiej - że bezdomny koczuje dosłownie pod gołym niebem. - Mieliśmy tam niedawno interwencję - mówi Dariusz Rębiałkowski.

MOPR zapewnia bezdomnym kilka rodzajów wsparcia, w tym tymczasowe miejsce w schroniskach przy ulicach Karnkows-kiego i Płockiej, prowadzonych przez Caritas. W schronisku trzeba być jednak trzeźwym. - Osoby, które są pod wpływem alkoholu, trafiają do ogrzewalni przy ulicy Wyszyńskiego - wyjaśnia Rębiałkowski. - Po likwidacji izby wytrzeźwień to miejsce zapewniające pijanym (ale mającym do 4 promili alkoholu we krwi) nocleg.

Ogrzewalnia działa od 1 bm., w godzinach od 19 wieczorem do 6 rano. Alkohol to największa bolączka bezdomnych. - Zdarzyło się, że interweniowaliśmy w przypadku kobiety, mającej sześć promili - dodaje rzecznik Rębiałkowski.

Gdy bezdomny ma powyżej 4 promili alkoholu we krwi, trafia do szpitala. Musi być zbadany. Chłody jeszcze przed nami, ale bezdomni już się na nie przygotowują. Ci, którzy nie chcą być w schronisku, gromadzą w pustostanach kołdry, sienniki, koce. Byle było ciepło. Złudnej rozgrzewce ma służyć właśnie alkohol.

W tym roku, na ponad 9 tysięcy interwencji strażników, ok. 1700 miało związek z leżącymi ludźmi - w klatkach schodowych, na ławkach, na dworcach. 1700 to liczba zgłoszeń. Ale często bywa tak, że gdy strażnicy przybywają na miejsce, leżącej wcześniej osoby w miejscu publicznym już nie ma.

Od czerwca tego roku 107 osób trafiło na podstawie wezwań do Policyjnego Dziennego Oddziału Zatrzymań. Do szpitala straż odwiozła w tym czasie 20 osób, do miejsca zamieszkania - 66 osób, zaś do schroniska - 2 osoby. Im zimniej, tym częściej miejsca na mapie bezdomnych będą kontrolowane.


INFO Z POLSKI 09.11.2017 - przegląd najciekawszych informacji ostatnich dni w kraju


Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!