Dog niemiecki Ewy Leśniewskiej, trenerki psów z Włocławka, zagrał w filmie z Michałem Żebrowskim

Justyna Juszczyńska
Ewa Leśniewska od niedawna mieszka we Włocławku. Swoją zawodową przygodę z psami zaczęła 6 lat temu, kiedy w jej domu pojawił się dog niemiecki Gofer.

Początkowo pies miał być jedynie pupilem, po namowach hodowcy Ewa wywalczyła ze swoim ukochanym psem tytuł Championa Polski. Z czasem zajęła się fotografią zwierząt, potem przyszło i szkolenie.

Zobacz zdjęcia zwierząt autorstwa Ewy: tutaj

Teraz z sukcesami prowadzi firmę „Super Pies”, w której szkoli psy - również do filmów, reklam; wykonuje sesje zwierzakom, a także opiekuje się pupilami, kiedy wyjedziemy na urlop.

Psy to nie jedyna miłość Ewy Leśniewskiej. W domu ma niemal zwierzyniec, w którym są ptaszniki, pyton królewski, żaba rogata, a także parka norników wschodnich. A wszystkimi rządzi kot "Kotu", którego w domu często nazywają “prezesem”. Jak na to wszystko reaguje mąż Ewy?

- Bardzo mnie wspiera - wyznaje trenerka. - Zawsze mogę na niego liczyć.

Ewa Leśniewska ma na swoim koncie wiele wychowawczych sukcesów. To właśnie zasługa mieszkanki Włocławka, że Gofer jej wielki dog zagrał swoją rolę w filmie „Tajemnica Westerplatte" jako pies Majora Sucharskiego (Michał Żebrowski). Zajęła się także ukochanym pupilem aktorki Ewy Kasprzyk.

- Ewa jest niezastąpiona - mówi o trenerce Ewa Kasprzyk.

To nie jedyne sławy, które skorzystały z usług Ewy.

Trenerka zwierząt ma niezwykle ciepłe podejście do zwierzaków. Podkreśla, że na szkolenie z nią nie wejdzie się z kolczatką.

- W pracy kieruje się spokojem, cierpliwością, empatią i szacunkiem do zwierząt, dlatego szkolę metodą pozytywną - mówi trenerka. - Moim celem jest nauczyć właściciela rozumieć psa i stać się przez niego rozumianym.

Dlaczego szkolenie naszego ukochanego pupila jest takie ważne?

- Szkolenie daje nam radość z posiadania psa, satysfakcję z rozumienia czworonoga, a przede wszystkim spokój - wyjaśnia Ewa Leśniewska. - Dlatego warto szkolić każdego psa.

Do Ewy trafiają wciąż kolejne psiaki. Na zajęcia zgłaszają się właściciele z bardzo różnymi problemami.

Kasia ze swoją ukochaną, ale nieokiełznaną sunią Bibi miała duży problem.

- Po pierwszym szkoleniu okazało się, że problem nie leży w psie, ale we mnie - wspomina Kasia. - Dzięki szkoleniu udało mi się zrozumieć swojego psa.

Beata i Michał ze szkolenia swojego psa Makbeta są bardzo zadowoleni. Widoczne efekty pracy z psem zachęcały ich do dalszych szkoleń. Okazało się, że warto poznać, a przede wszystkim zrozumieć psa.

Adrian i Natalia na szkolenie ze swoją sunią Lili wybrali się po nieprzyjemnym incydencie, od którego psiak zrobił się agresywny. Dzięki zajęciom udało się uspokoić psa, nauczył się reagować na komendy.

Więcej przeczytasz w piątkowym wydaniu Gazety Pomorskiej

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wysokie dopłaty do węgla – kończy się termin składania wniosków

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na wloclawek.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie