Kamil Łączyński, kapitan Anwilu Włocławek o awansie reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w Chinach [wideo]

JP, PCz
Zapis wideo z konferencja prasowej po awansie reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w Chinach z Kamilem Łączyńskim. Kapitan Anwilu Włocławek odpowiadał na pytania dziennikarzy, a także kibiców.

Wideo: Konferencja prasowa z Kamilem Łączyńskim podsumowująca awans reprezentacji Polski na Mistrzostwa Świata w Chinach.

Ponad 50 lat polscy kibice czekali na mistrzostwa świata. Awans wywalczyła nękana problemami drużyna, której niewielu dawało szanse na sukces. Po pierwszym etapie szanse wyglądały mizernie. Wygraliśmy dwa razy z Kosowem, przegraliśmy wysoko na Węgrzech, zostaliśmy zdeklasowani przez rezerwy Litwy - Gdy 1,5 roku temu przegrywaliśmy wysoko z Węgrami wielu nas skreślało. Teraz osiągnęliśmy coś, o czym wielu z nas nawet nie marzyło - wspomina Adam Waczyński, torunianin i jeden z liderów reprezentacji. To prawda. Polska wygrała pięć ostatnich meczów eliminacji, wypracowała swój styl, wyeliminowała słabości, nauczyła się wykorzystywać mocne strony. Powoli znakiem rozpoznawczym tego zespołu staje się bardzo dobra defensywa, bez której nie ma widoków na sukcesy w koszykówce. Mike wykorzystał czas To także wielki triumf Mike’a

Taylora. Wydawało się, że jego zwolnienie jest kwestią czasu: kompletnie nieudany EuroBasket w Finlandii, potem
kiepski start w eliminacjach mundialu. W środowisku aż kipiało, domagano się zmian w sztabie. Polski Związek Koszykówki jednak twardo stał za Taylorem.

Szkoleniowiec nie miał łatwego zadania: z gry w kadrze zrezygnował Marcin Gortat, trzeba było przekonać i wkomponować w zespół introwertyka Macieja Lampego, wypadli kontuzjowani Tomasz Gielo i Przemysław Karnowski, a w dodatku w trakcie eliminacji zdezerterował najlepszy strzelec AJ Slaugter. Wielu kibiców za naturalizowanym Amerykaninem nie tęskniło, ale ten wrócił i okazał się kluczowym ogniwem zespołu w dwóch meczach z Chorwacją.

Teraz jasno zapowiada: - Chcę jechać na igrzyska z Polską! Taylor zjednał sobie zespół konsekwencją i umiejętnością zbudowania atmosfery. Szkoleniowiec zyskał sobie zaufanie graczy, bo jest wierny wyborom i nikogo nie skreśla. Choćby Karol Gruszecki - gra niewiele, jest niedoceniany przez wielu kibiców, za jego plecami czekają m.in. Michał Michalak czy Jarosław Zyskowski. A jednak jego pozycja jest niepodważalna. To samo Krzysztof Sulima: dołączył w ostatniej chwili przed pierwszym meczem z Chorwacją, gdy kontuzje wyeliminowały innych wysokich. Od tego czasu jest w kadrze na każdy mecz.

Piąte z rzędu! Polska ogrywa Holandię i szykuje się na mistrzostwa świata w Chinach [zdjęcia]

Piąte z rzędu! Polska ogrywa Holandię i szykuje się na mistr...

- Skupiamy się na zawodnikach, którzy mogą nam pomóc w zwycięstwach w tym momencie oraz na tych, którzy
mają odpowiednią motywację, aby grać w reprezentacji Polski - wyjaśnia Taylor. - Aby odnosić sukcesy
w sporcie drużynowym trzeba się uzupełniać. Cieszę się z tego, że mam w tej grupie swoje miejsce - mówi Gruszecki. - Mało kto na nas stawiał, a my podczas kwalifikacji zrobiliśmy dwie duże niespodzianki wygrywając z Chorwacją i Włochami. Zapisaliśmy się w annałach polskiej koszykówki. Dla każdego z nas jest to coś niesamowitego - podkreśla.

Można odnieść wrażenie, że te wszystkie problemy w ostatnich latach tylko zespoliły i zmotywowały drużynę. Taylor zaszczepił w graczach pozytywne myślenie i przede wszystkim tą właściwą dla sportowca pewność siebie. Szkoleniowiec wyznaje prostą filozofię: koncentruj się na tym, co masz, nie myśl o tym, co straciłeś.

- Były wzloty i upadki, mecze lepsze i gorsze. Wygraliśmy ciężki mecz z Chorwacji u siebie, z wielkimi gwiazdami koszykówki, potem ważne spotkanie z Włochami. Konsekwencja. Jesteśmy już sporo czasu razem, gramy w tym samym systemie - podkreśla Waczyński.

Lampe: - Trener Taylor wie jak pracować w okienkach reprezentacyjnych. Przyjeżdża - my z różnych klubów, ja choćby z Chin, a on nam zawsze pomaga. Jest pozytywnie nastawiony do wszystkiego. Nie byłoby tego awansu bez naszych ludzi z regionu. W zespole mamy mnóstwo Torunia, zaczynając od Adama Waczyńskiego, a kończąc na aktualnych graczach Polskiego Cukru: Aaronie Celu, Krzysztofie Sulimie i Karolu Gruszeckim, jest Kamil Łączyński z Anwilu Włocławek. O zdrowie reprezentacji dba Dominik Narojczyk, wybitny fizjoterapeuta, na co dzień związany z Twardymi Piernikami. Włocławianin Michał Falkowski to specjalista od marketingu i wizerunku tej drużyny. To jest także ich wielki sukces.

Polska znalazła się w gronie najlepszych 32 drużyn na świecie. Grupy finałowego turnieju w Chinach wylosuje
Kobe Bryant. Mistrzostwa zostaną rozegrane na początku września. Mistrzostwa świata po raz pierwszy zostaną rozegrane z udziałem 32 drużyn. FIBA zmieniła zasady, bo chce jeszcze podwyższyć rangę turnieju i zrobić
z niego główną ścieżkę kwalifikacji na igrzyska olimpijskie. To oczywiście ułatwiło sprawę Polsce, ale to nie znaczy, że droga była usłana różami. Pamiętajmy, że Polacy musieli wyeliminować Chorwację, a z takim systemem nie poradziła sobie choćby Słowenia. Odpadnięcie mistrzów Europy to największa sensacja kwalifikacji. W Europie jako ostatnia awans zapewniła sobie drużyna z Czarnogóry, do ostatnich sekund walcząc o to z Łotwą.

Udział w MŚ zapewniły sobie również: Litwa, Włochy, Francja, Rosja, Czechy, Grecja, Niemcy,
Serbia, Hiszpania i Turcja. Jako ostatnie w nocy z poniedziałku na wtorek start w czempionacie globu wywalczyły zespoły Dominikany i Portoryko. Ze strefy obu Ameryk w finałowym turnieju zagrają również USA (obrońca tytułu), Argentyna, Wenezuela, Kanada i Brazylia. Afrykę reprezentować będą: Tunezja, Angola, Nigeria, Senegal i Wybrzeże Kości Słoniowej. I tu ciekawostka: mundial wywalczyli dwaj gracze Polskiego Cukru Toruń: Cheikh Mbodj z Senegalem i Michael Umeh z Nigerią. Azję i Oceanię: Chiny (gospodarz turnieju), Australia, Korea Płd., Nowa Zelandia, Japonia, Iran, Filipiny i Jordania.

Losowanie grup finałowych odbędzie się 16 marca w Shenzen. Drużyny zostaną rozstawione na podstawie rankingu FIBA, a to oznacza, że Polska znajdzie się w trzecim koszyku. Możliwe jest wiele wariantów: grupa śmierci z USA, Rosją, Senegalem lub nieco łatwiejsza z Chinami, Wenezuelą czy Tunezją. Oby szczęśliwą rękę miał
w losowaniu Kobe Bryant, która ma wziąć udział w ceremonii. Nie trzeba dodawać, że koszykarze marzą o meczu z USA. Szans na zwycięstwo wielkich nie byłoby, ale takie wydarzenie przyciągnęłoby przez telewizory miliony Polaków.

Taylor: - W 2015 roku, gdy byłem w USA, odwiedziłem m.in. drużynę San Antonio Spurs oraz uczelnię Miami i Duke. Miałem wtedy ubraną koszulką z godłem Polski i spotkałem się z coachem K (pseudonim Mike’ a Krzyzewskiego - przyp. red.). Powiedziałem mu wtedy, że marzeniem dla mnie jest, aby Polska zagrała z „Dream Teamem”.

Turniej zostanie rozegrany od 31 sierpnia do 15 września w ośmiu miastach Shenzen, Pekin, Szanghaj, Wuhan, Nankin, Kanton, Dongguan i Foshan. Stawką są nie tylko medale, ale przepustki do turnieju olimpijskiego w Tokio. Aby tam się znaleźć, trzeba będzie w Chinach wyjść z grupy.

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3